Previous
Next
Karolwa maleńka miejscowość w północnej Kenii w East Pokot. Ojciec Timoti z pobliskiej misji katolickiej w Tangulbei robi co tylko może aby pomóc ponad 100 dzieciakom stworzyć namiastkę szkoły.
Na obecną chwilę oprócz kawałka ziemi i jednego małego budynku z którego można skorzystać nie ma tam nic. Dzieci uczą się na zewnątrz, nie mają ubikacji i środków finansowych na zakup produktów spożywczych by przygotować dla dzieci skromny lunch. Koszt ubikacji to około 3 tysięcy polskich złotych lub 600£ brytyjskich.
30 złotych lub 6£ miesięcznie pozwala na przygotowanie jedzenia dla jednego dziecka na cały miesiąc. Potrzeb jest mnóstwo, takich jak zeszyty, książki, długopisy i wszelkie niezbędne przybory szkolne.
Dla nas 30 złotych lub 6£ miesięcznie to naprawdę niewiele, natomiast dla dziecka to cały miesiąc bez lęku i płaczu przed snem z głodu.
Previous
Next
