Szczęść Boże wszystkim:)
Dziewczynka ze zdjęcia to Cheyech. Urodziła się z wodogłowiem. Jej historia jest dość szokująca. Ojciec rodziny, kiedy zobaczył dziecko, uwierzył, że matka przyniosła klątwę na rodzinę. Wyrzucił więc matkę wraz z dzieckiem. Dzięki Bogu nie doszło do niczego gorszego, bo padały nawet groźby pod ich adresem.
W tym szczególnym przypadku bardzo pomogła nam osoba również związana z misją, dziewczyna o imieniu Ruth, która studiuje farmację. Zadzwoniła do szpitala misyjnego Tenwek, z drugiego końca Kenii, z naprawdę świetnym personelem medycznym. Bożym zrządzeniem losu, lekarze po jej telefonie zgodzili się przyjąć dziewczynkę, w dodatku prawie za darmo. Oczywiście musieliśmy opłacić podróż i kilka innych rzeczy, ale jesteśmy ogromnie wdzięczni za ich serca i dobrą pracę.
A tutaj już rodzina, kiedy eskortowalismy ich do domu, po nieomal dwumiesięcznym pobycie w Tenwek. Dziękujemy
